Jesli ktos mysli, ze w Krakowie jest duzo golebi, powinien wybrac sie na
Durbar Square w Thamel!
Mozna oczywiscie kupic kukurydze i je jeszcze
podokarmiac.
A obserwujac np. piekna rezydencję żywej bogini Kumari – jedno z licznych świadectw kunsztu
newarskich rzemieślników, uznac ze golebie sa czescia rzezby oraz zrodlem
innego koloru budynku.
 |
| rezydencja bogini Kumari i widoczne zacieki po golebiach |
 |
| Golebie czescia rzezby |

Kumari to
bogini-dziecko, pochodzi z jednego rodu i moze byc boginia tylko do czasu pierwszej
miesiaczki. Wtedy jej miejsce zajmuje inna dziewczynka. Takie dzicko nie
wychodzi poza mury swiatyni, rezydencji, nie bawi sie z innymi dziecmi. Dopiero
od niedawna zaczeto wprowadzac edukacje dla takiej bogini. Niestety bowiem, po
tym jak przestanie byc boginia, wychodzi na swiat i jest kompletnie zagubiona. Czasem
pojawia sie tylko w oknie na jakis czas, nie mozna jej wtedy fotografowac. Jest to pewnie jedyny moment kiedy moze
obserwowac troche swiata zewnetrznego, a i tak dosc ograniczonego, bo ciasnym
dziedzincem.
Wiecj o Kumari, informacje ze strony liberas.pl:
Kumari jest wybierana spośród 4–5 letnich córek newarskiego klanu
złotników, z którego pochodził Budda. Jest to skomplikowany proces,
podczas którego kapłani pod przewodnictwem najwyższego kapłana świątyni
Taledźu i królewski astrolog odnajdują właściwą dziewczynkę. Kandydatka
musi być zdrowa, jej ciało nie może mieć żadnych defektów, a dodatkowo
musi spełniać 32 bardzo specyficzne wymagania. Dziewczynka musi na
przykład mieć kruczoczarne włosy, rzęsy jak krowa, ciało jak figowiec
banian, uda jak jeleń, pierś jak lew, szyję jak morska muszla, mały
język, głos miękki niczym kaczka itp... Dziesięć wytypowanych kandydatek
musi się dodatkowo wykazać odwagą. Podczas czarnej nocy składa się w
ofierze bogini Kali 108 bawołów i kóz, a odcięte głowy rozkłada na
dziedzińcu świątyni Teladźu. Dziewczynki muszą przejść obok nich
niewzruszenie, nie okazując strachu, podczas gdy zamaskowani, groźnie
wyglądający mężczyźni, tańczą wśród nich. Te, które przejdą próbę,
zostają zamknięte z poobcinanymi głowami na całą noc. Podczas
ostatecznej próby przyszła Kumari musi rozpoznać rzeczy swojej
poprzedniczki, których nigdy wcześniej nie widziała. Jest to ostateczny
dowód na to, że to właśnie w niej obecna jest bogini. Bogini musi być
wiecznie młoda i nie może krwawić, dlatego, gdy tylko dziewczynka
dostaje pierwszej menstruacji (lub w inny sposób straci choćby kroplę
krwi), bogini przenosi się do innego ciała.
 |
| dziedziniec przed rezydencja Kumari |
Najważniejszą
budowlą na Placu Królewskim jest oczywiście pałac. Ten w Thamel – Hanuman Dhoka
Durbar (Pałac Królewski Hanumana) – swoją nazwę wziął od postawionej w 1672
roku przez króla Pratapa Mallę statui Hanumana, boga-małpy
 |
| posąg Hanumana- boga malpy |
Posąg Hanumana (Hanuman Statue) – hinduskiego
boga-małpy, który przedstawiany jest zawsze jako postać siedząca na
wysokim, kamiennym piedestale.
Niestety dzielnica
Thamel bardzo ucierpiala przy ostatnim trzesieniu ziemi, wiele swiatyn zawalilo
sie doszczetnie, palac krolewski jest w rozsypce. Podpierana jest tylko jego
fasada.
 |
| dziedziniec pałacu – Nasal Ćauk (Nasal Chowk) – na którym odbywały się ważne ceremonie, na przykład koronacje. |
 |
| Tutaj byla 9 pietrowa wieza Basantapur, ale nie przetrwala trzesienia ziemi |
 |
| Niestety kolejna swiatynia ktora nie przetrwala |
 |
| zeby nie bylo ze mnie nie ma na zdjeciach |
 |
| elementy ktore przetrwaly trzesienie ziemi |
 |
| Świątynia Bogini Taledźu Bhawani |
Poświęcona rodzinie królewskiej okazała Świątynia Bogini Taledźu Bhawani
(Taleju Temple) jest najwyższą w Katmandu. Mandir ma 36,6 metra
wysokości i spoczywa na dwunastostopniowym cokole, a jego trzypoziomowy
dach góruje nad pałacem królewskim. Świątynia została zbudowana w roku
1564 (lub 1562) przez króla Mahendrę Mallę, który następnie wydał
dekret, że nie może w Katmandu powstać budynek wyższy od niej, co się
nie stało aż do połowy XX wieku.
Świątynia bogini Taledźu uznawana
jest za tak świętą, że kiedyś dostęp do niej mieli tylko król i
najwyżsi kapłani. Dziś otwierana jest zaledwie raz w roku, podczas Durga
Pudźa – dziewiątego dnia Dasain – a i wtedy jej progi przekroczyć mogą
tylko hinduiści.
Czarny Bhajrawa (Kala Bhairav) to jedno z bardziej
przerażających wcieleń Sziwy. Ośmioręki bóg dzierży sześć mieczy, topór i
tarczę, na szyi ma sznur ludzkich czaszek, a nogą przydeptuje martwe
ciało demona. Podobno każdy, kto skłamie w jego obecności, natychmiast
umrze, dlatego często Nepalczycy przyrzekają przed jego groźnym
obliczem, że mówią prawdę.
Wschodnia strona pałacu zamknięta jest wzorowanym architekturą
europejską, uderzająco białym, neoklasycznym budynkiem zdającym się
zupełnie nie pasować do reszty, w olbrzymiej mierze typowo newarskiej
architektury Durbar Square. Zbudowany został za panowania Ranów w 1908
roku.
Świątynia Sziwy i Parwati (Shiva Parvati Temple)
została zbudowana w 1790 roku, kiedy na tronie w Katmandu zasiadał król
Rana Bahadur Shah. Wznosi się na ceglanym, trzystopniowym podwyższeniu.
Wejścia do niej strzegą dwa manasy – charakterystyczne dla Nepalu
lwo-smoki, a z ulokowanego na górnym balkonie centralnego, bogato
zdobionego okna, życiu na Durbar Square przyglądają się dwie drewniane
postacie przedstawiające potężnego Sziwę i jego dobroczynną małżonkę
Parwati. Boska para jak zwykle ukazana jest w namiętnym, wzajemnym
uścisku, co uwydatniać ma niezwykłą zmysłowość i cielesność ich świętego
związku.