mercredi 28 décembre 2016

Zimna woda zdrowia doda



I stalo sie, zepsul sie duzy czajnik do podgrzewania wody! Nie bylo cieplego wieczornego ''prysznica'' i dzisiaj mylam glowe rano, przy kraniku, jak przystalo na prawdziwa lokalna istote! 




Bylo jednak dosc chlodno wiec siegnelam po cos czego nie uzywam nawet w Polsce, czyli po suszarke do wlosow! Tutaj kolejna niespodzianka, po ok 2 min wysadzilam przez to korki w budynku. W zwiazku z tym pozostalo chodzic z mokrymi wlosami.

turystycznie Bhaktapur



Zostal jeszcze Bhaktapur turystycznie!  
Bhaktapur jest jedną z trzech stolic byłych królestw Doliny Katmandu (obok Patane i Thamel) i podobnie jak pozostałe, może się pochwalić okazałym pałacem oraz przylegającym do niego Placem Królewskim (Durbar Square) – bogatym w świątynie swoistym centrum miasta.

Jest to miasto polozone blisko Banepa, czyli miejsca gdzie mamy glowne biuro, tak ze mozemy byc tam czestymi goscmi. Fred nawet wyrobil sobie pass, czyli wstep za darmo na czas swojej wizy. Inaczej nalezy zaplacic 1500 rupi przy wejsciu. Duzo, ale oplata ta jest przeznaczona na odrestaurowanie miasta, ktore powaznie ucierpialo w czasie trzesienia ziemi, tak ze warto. Jak przyjade drugi raz to zajme sie wyrobieniem passu, potrzeba do tego na pewno dwoch zdjec, kopii paszportu i bede musiala sie dowiedziec czego jeszcze. Podobno 1/3 zabytkow zostala zniszczona bezpowrotnie juz w czasie trzesienia ziemi w 1934r., a to ostatnie w 2015 dopelnilo jeszcze zniszczen. Widac jednak, ze praca wre nad odbudowa!





Wielki dzwon Taledzu, dawniej dzwony dzwoniły między innymi, by ostrzec mieszkańców przed niebezpieczeństwem lub poinformować o jakimś ważnym wydarzeniu. Obecnie dzwon dzwoni codziennie rano, wzywając wiernych do modlitwy w świątyni bogini Taledźu.


Jest tutaj na pewno mniej ludzi niz w Katmandu, nie ma tak nasilonego ruchu pojazdów mechanicznych, jest ciszej.
Poza słynnym 55-okiennym pałacem króla zobaczymy tu także pagody, śikhary, rzeźby, dzwony czy unikalną w skali światowej Złotą Bramę. Jak zwykle wszystko misternie wykonane i bogato zdobione. Nie ma chyba kawałka drewna czy kamienia, który nie byłby wykończony jakimś interesującym detalem, czaszką, kwiatkiem czy wizerunkiem ludzi kopulujących pod czujnym okiem bóstwa. Jest to z pewnością jedno z najładniejszych pod względem architektonicznym miejsc w Nepalu.


Świątynia Nyatapola Nyata oznacza ‛pięć’, a więc nazwa pagody odzwierciedla fakt, że stoi ona na wysokim, pięciostopniowym cokole i przykryta jest pięcioma dachami. Schodów do świątyni pilnuje pięć par strażników. Na najniższym stopniu stoi dwóch zapaśników (Jaya Malla i Patha Malla, wedle legendy mieli siłę dziesięciu ludzi), a każda para znajdująca się wyżej jest dziesięć razy silniejsza od poprzedników. Kolejno są to: słonie, potem lwy i gryfy, a na samej górze boginie Baghini i Singhini pod postaciami tygrysa i lwa. Moc kulminuje się w sanktuarium bogini Lakszmi, ponoć ulubionej bogini Bhupatindry. Co ciekawe, podobno od zakończenia budowy jeszcze nikt nie zaglądał do środka, więc nie wiadomo co ono skrywa.

Świątynia Nyatapola
Świątynia Bhajrawy (Bhairawnath Mandir) – walczącego z demonami, przerażającego wcielenia Śiwy, będącego jednocześnie patronem Bhaktapuru. Oryginalność konstrukcji tej pagody polega na oparciu jej na kształcie prostokąta, a nie jak zazwyczaj kwadratu. Zbudował ją panujący w pierwszej połowie XVII wieku król Jagajjyoti Malla. Oryginalnie była to jednopiętrowa pagoda, ale w roku 1718 król Bhupatindra Malla rozbudował świątynię do wysokości 3 pięter.
Świątynia Bhajrawy

Duzo mniej turystow, na pewno zakup pamiatek bedzie bardziej oplacalny. Bardzo popularne jest tutaj garncarstwo, jest nawet jeden plac o nazwie Garncarzy (Pottery Square). Bhaktapur słynie z tradycyjnie wyrabianej ceramiki, a tutejsi rzemieślnicy sposób produkcji przekazują sobie z pokolenia na pokolenie.



Plac Dattatreya – najstarszy plac w Bhaktapurze, który pełnił rolę centrum miasta, zanim przeniosło się ono na zachód, na Taumadhi Tol. Zobaczymy na nim między innymi świątynię Dattatreya, od której pochodzi dzisiejsza nazwa placu. Wcześniej nazywano go Tachupal, co wiązało się z tym, że znajdowało się tutaj wiele pięknych klasztorów dających schronienie pielgrzymom, joginom i mnichom. Pozostało ich kilka, ale obecnie wszystkie służą jako restauracje, sklepiki lub muzea. Największy i najpiękniejszy – Pujahari Math – został podobno zbudowany w XV wieku przez króla Yaksha Mallę. Zniszczony przez trzęsienie ziemi został zrekonstruowany w 1979 roku dzięki wsparciu niemieckiego rządu. Sławny jest między innymi ze względu na dwa uznawane za najpiękniejsze w Nepalu pawie okna.







Swiatynia Dattatreya
Świątynia Dattatreya Została ona wzniesiona w 1427 roku przez króla Yaksha Mallę, a następnie odnowiona i przebudowana w roku 1458. Jest to jedna z najstarszych świątyń Doliny Katmandu i podobno jedyna poświęcona temu bóstwu w całym Nepalu (Dattatreya to inkarnacja Trójcy: Brahmy, Wisznu i Śiwy). To jedna z piękniejszych i ciekawszych pagód w Bhaktapurze. Podobnie jak w wypadku świątyni Nyatapola wejścia do niej pilnują zapaśnicy Jaya Malla i Patha Malla. Na kamiennej kolumnie przed świątynią znajduje się pozłacana rzeźba przedstawiająca Garudę – wierzchowca Wisznu. Legenda głosi, że podobnie jak Kasthamandap w Katmandu, również ta pagoda została wzniesiona z jednego kawałka drewna. 

Jest tez wiele innych malych swiatyn, ukrytych czesto na niewielkich dziedzincach


Nie tylko swiatynie ucierpialy w czasie trzesienia ziemi, rowniez budynki mieszkalne sa w kiepskim stanie.




 
 

turystycznie Thamel



Jesli ktos mysli, ze w Krakowie jest duzo golebi, powinien wybrac sie na Durbar Square w Thamel! 
Mozna oczywiscie kupic kukurydze i je jeszcze podokarmiac. 





A obserwujac np. piekna rezydencję żywej bogini Kumari – jedno z licznych świadectw kunsztu newarskich rzemieślników, uznac ze golebie sa czescia rzezby oraz zrodlem innego koloru budynku. 

rezydencja bogini Kumari i widoczne zacieki po golebiach

Golebie czescia rzezby



Kumari to bogini-dziecko, pochodzi z jednego rodu i moze byc boginia tylko do czasu pierwszej miesiaczki. Wtedy jej miejsce zajmuje inna dziewczynka. Takie dzicko nie wychodzi poza mury swiatyni, rezydencji, nie bawi sie z innymi dziecmi. Dopiero od niedawna zaczeto wprowadzac edukacje dla takiej bogini. Niestety bowiem, po tym jak przestanie byc boginia, wychodzi na swiat i jest kompletnie zagubiona. Czasem pojawia sie tylko w oknie na jakis czas, nie mozna jej wtedy fotografowac.  Jest to pewnie jedyny moment kiedy moze obserwowac troche swiata zewnetrznego, a i tak dosc ograniczonego, bo ciasnym dziedzincem.
Wiecj o Kumari, informacje ze strony liberas.pl: 

Kumari jest wybierana spośród 4–5 letnich córek newarskiego klanu złotników, z którego pochodził Budda. Jest to skomplikowany proces, podczas którego kapłani pod przewodnictwem najwyższego kapłana świątyni Taledźu i królewski astrolog odnajdują właściwą dziewczynkę. Kandydatka musi być zdrowa, jej ciało nie może mieć żadnych defektów, a dodatkowo musi spełniać 32 bardzo specyficzne wymagania. Dziewczynka musi na przykład mieć kruczoczarne włosy, rzęsy jak krowa, ciało jak figowiec banian, uda jak jeleń, pierś jak lew, szyję jak morska muszla, mały język, głos miękki niczym kaczka itp... Dziesięć wytypowanych kandydatek musi się dodatkowo wykazać odwagą. Podczas czarnej nocy składa się w ofierze bogini Kali 108 bawołów i kóz, a odcięte głowy rozkłada na dziedzińcu świątyni Teladźu. Dziewczynki muszą przejść obok nich niewzruszenie, nie okazując strachu, podczas gdy zamaskowani, groźnie wyglądający mężczyźni, tańczą wśród nich. Te, które przejdą próbę, zostają zamknięte z poobcinanymi głowami na całą noc. Podczas ostatecznej próby przyszła Kumari musi rozpoznać rzeczy swojej poprzedniczki, których nigdy wcześniej nie widziała. Jest to ostateczny dowód na to, że to właśnie w niej obecna jest bogini. Bogini musi być wiecznie młoda i nie może krwawić, dlatego, gdy tylko dziewczynka dostaje pierwszej menstruacji (lub w inny sposób straci choćby kroplę krwi), bogini przenosi się do innego ciała.

dziedziniec przed rezydencja Kumari



Najważniejszą budowlą na Placu Królewskim jest oczywiście pałac. Ten w Thamel – Hanuman Dhoka Durbar (Pałac Królewski Hanumana) – swoją nazwę wziął od postawionej w 1672 roku przez króla Pratapa Mallę statui Hanumana, boga-małpy
posąg Hanumana- boga malpy

Posąg Hanumana (Hanuman Statue) – hinduskiego boga-małpy, który przedstawiany jest zawsze jako postać siedząca na wysokim, kamiennym piedestale.
Niestety dzielnica Thamel bardzo ucierpiala przy ostatnim trzesieniu ziemi, wiele swiatyn zawalilo sie doszczetnie, palac krolewski jest w rozsypce. Podpierana jest tylko jego fasada.



dziedziniec pałacu – Nasal Ćauk (Nasal Chowk) – na którym odbywały się ważne ceremonie, na przykład koronacje.


Tutaj byla 9 pietrowa wieza Basantapur, ale nie przetrwala trzesienia ziemi
Niestety kolejna swiatynia  ktora nie przetrwala

zeby nie bylo ze mnie nie ma na zdjeciach

elementy ktore przetrwaly trzesienie ziemi

Świątynia Bogini Taledźu Bhawani
Poświęcona rodzinie królewskiej okazała Świątynia Bogini Taledźu Bhawani (Taleju Temple) jest najwyższą w Katmandu. Mandir ma 36,6 metra wysokości i spoczywa na dwunastostopniowym cokole, a jego trzypoziomowy dach góruje nad pałacem królewskim. Świątynia została zbudowana w roku 1564 (lub 1562) przez króla Mahendrę Mallę, który następnie wydał dekret, że nie może w Katmandu powstać budynek wyższy od niej, co się nie stało aż do połowy XX wieku.
Świątynia bogini Taledźu uznawana jest za tak świętą, że kiedyś dostęp do niej mieli tylko król i najwyżsi kapłani. Dziś otwierana jest zaledwie raz w roku, podczas Durga Pudźa – dziewiątego dnia Dasain – a i wtedy jej progi przekroczyć mogą tylko hinduiści.


 Czarny Bhajrawa (Kala Bhairav) to jedno z bardziej przerażających wcieleń Sziwy. Ośmioręki bóg dzierży sześć mieczy, topór i tarczę, na szyi ma sznur ludzkich czaszek, a nogą przydeptuje martwe ciało demona. Podobno każdy, kto skłamie w jego obecności, natychmiast umrze, dlatego często Nepalczycy przyrzekają przed jego groźnym obliczem, że mówią prawdę.

Wschodnia strona pałacu zamknięta jest wzorowanym architekturą europejską, uderzająco białym, neoklasycznym budynkiem zdającym się zupełnie nie pasować do reszty, w olbrzymiej mierze typowo newarskiej architektury Durbar Square. Zbudowany został za panowania Ranów w 1908 roku.



Świątynia Sziwy i Parwati (Shiva Parvati Temple) została zbudowana w 1790 roku, kiedy na tronie w Katmandu zasiadał król Rana Bahadur Shah. Wznosi się na ceglanym, trzystopniowym podwyższeniu. Wejścia do niej strzegą dwa manasy – charakterystyczne dla Nepalu lwo-smoki, a z ulokowanego na górnym balkonie centralnego, bogato zdobionego okna, życiu na Durbar Square przyglądają się dwie drewniane postacie przedstawiające potężnego Sziwę i jego dobroczynną małżonkę Parwati. Boska para jak zwykle ukazana jest w namiętnym, wzajemnym uścisku, co uwydatniać ma niezwykłą zmysłowość i cielesność ich świętego związku.